Tarcze w szosówkach

Tarcze w rowerach szosowych pojawiły się już kilka lat temu, ale wśród prawdziwych szosowców, szczególnie tych starszej daty były mocno lekceważone.

Z kolei młodsi użytkownicy, wywodzący się głównie z kolarstwa górskiego szybko podchwycili ten trend i nie wyobrażają sobie jazdy rowerem szosowym z klasycznymi hamulcami szczękowymi. Dla nich liczy się tylko szosówka z disc brakes. Pamiętajmy, że klasyczne hamulce szosowe mają nie tylko o wiele mniejszą siłę hamowania, ale przede wszystkim znacznie gorszą modulację, która odpowiada za wyczucie siły hamowania. Czy warto inwestować w hamulce tarczowe w szosówce?

Tarcze nie tylko na góry 

Wielu użytkowników rowerów szosowych myśli, że tarczówki w szosie są potrzebne tylko w górach. O ile faktem jest, że są one w górach wyjątkowo skuteczne i daja wielką przewage nad użytkownikami hamulców szczękowych, o tyle na płaskich trasach również mają one sens. Jest tak dlatego, że przewaga hamulców tarczowych uwydatnia się zawsze tam gdzie hamujemy, czyli również podczas kryteriów, czy innych okazji do szybkiego dohamowania.

Jeśli trasa która sie poruszamy ma wiele ciasnych zakrętów gdzie musimy znacznie zredukowac prędkość, nawet na płaskich trasach, w piękną pogodę, będziemy mieli znaczna przewage nad resztą grupy, bo będziemy mogli znacznie później zacząć hamować.

Szosówki z discami są sztywniejsze i szybsze

Wydaje się, że hamulce nie powinny mieć wpływu na sztywność, czy prowadzenie rowery, ale mają i to zdecydowany in plus. Dzieje sie tak dlatego, że producenci rowerów w większości wypadków stosują tak zwane sztywne osie w rowerach wyposażonych w hamulce tarczowe. Rowery na takich przelotowych osiach, zwanych również thru axle, są znacznie sztywniejsze, na łaczeniu koła z ramą. Efektem jest rower który wyraźnie lepiej sie prowadzi, do tego jest bardziej responsywny, bo mniej energii trasone jest na wyginanie koła na boki. Efektem jest rower szybszy, który prowadzi sie jak żyletka i daje maksimum osiągów, nie zmniejszając jednocześnie wygody samej ramy wynikającej z jej wertykalnego "poddawania się".

Drogie karbonowe koła a tarczówki

Tarcze dają również olbrzymią przewagę przy kołach na obręczach karbonowych, które z zasady hamuja fatalnie przy klasychnych hamulcach. Dodatkowo obręcze karbonowe bardzo szybko się zużywają z skutek tarcia o zabrudzone klocki hamulcowe. Przy hamulcach tarczowych obręcze są w zasadzie niezniszczalne, także możemy spokojnie kupić znacznie lepsze koła i cieszyć się nimi długimi latami.

Wymiana kół przy hamulcach tarczowych

Kolejnym zauważalnym plusem hamulców tarczowych jest fakt, że jeśli mamy kilka kompletów kół (np jedne cięższe treningowe) i inne, karbonowe na zawody, to w przypadku klasycznych hamulców bylibyśmy smuszeni do zmiany klocków hamulcowych, bo inne mieszanki są stosowane, do obręczy aluminiowych, a inne do karbonowych.

W przypadku szosówki z disc brakes, ten problem nam odpada, o ile zastosujemy tarcze o podobnych parametrach i tej samej średnicy. Jedynym mankamentem, który może się pojawić to konieczność śladowego doregulowania hamulca, ale i ten problem da się wyeliminować. Jeśli korzystacie z usług profesjonalnego sklepu rowerowego, to jest on w stanie tak dostroić koła, aby wymiana ich nie wiązała się z koniecznością żadnych dodatkowych regulacji.

Zdecydowanie zalecamy stosowanie dokłądnie takich samych tarcz hamulcowych we wszystkich kompletach kół jakie używacie.

Czy warto inwestować w hamulce tarczowe w szosówce?

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione zalety, wydaje się że odpowiedź brzmi zdecydowanie na tak.

Rower na hamulcach tarczowych jest droższy o ok 1-2 tyś złotych, ale jego walory użytkowe daleko przekraczają tą kwotę i dostaniemy de facto produkt o lepszym stosunku ceny do jakości.